Wielu z nas kocha szybkie samochody. Nie tylko dlatego, że często są też piękne, gdyż ocena kwestii wizualnych zależna jest od gustów. Pewnie też nie dlatego, że dzięki nim można bardzo szybko dotrzeć do celu. W końcu na drodze napotkamy zapewne tyle ograniczeń, że w większości przypadków ilość koni pod maską nie będzie miała żadnego znaczenia. Ja osobiście cenię szybki samochód za to, że daje mi wolność, rozumianą jako wiedza, że w momentach, gdy tego najbardziej potrzebuję – drzemiąca w silniku moc będzie mogła zostać odpowiednio wykorzystana. Wtedy i zawsze wtedy, gdy będzie to niezbędne!

Życiową analogią do szybkiego samochodu jest odpowiedni rozwój interdyscyplinarny. W końcu manager dysponujący narzędziami z różnych dziedzin, tym różni się od „zwykłego śmiertelnika” że celuje w kilka powiązanych tematów jednocześnie, aby uzyskać efekt synergii. To właśnie takie działanie daje przewagę, co potwierdziły też moje doświadczenia z ostatnich lat. Świat idący w kierunku specjalizacji wymaga od owych specjalistów czegoś więcej, niż tylko dobrego zrozumienia swojej działki.

Weźmy na warsztat programistów stanowiących prawdopodobnie zawód przyszłości. W grupie kilku ciężko będzie nam wyłonić tego, który będzie lepiej kodował od reszty, gdy wszyscy z nich mogą być dobrzy w swoim fachu. Zadanie to będzie jeszcze bardziej utrudnione, gdy sami jako managerowie wyższego szczebla znamy się na zarządzaniu, ale niekoniecznie na programowaniu. W tym miejscu o wiele łatwiej będzie nam zauważyć potencjał w tym zawodowcu, który poza podstawowymi umiejętnościami wymaganymi na danym stanowisku rzemieślniczym, będzie też w stanie wykazać się podejściem wizjonerskim.

Powyższa cecha jest niezbędna by nakreślać kierunki rozwoju projektów, a także zaskakiwać ludzi pomysłami, które są w stanie pomóc przedsiębiorstwu osiągać kolejne przewagi konkurencyjne. Innowacyjność przedsiębiorstwa w szerszym rozumieniu, to często nic innego jak pójście w kierunku wskazanym przez dawcę idei. Role odtwórcze w nowoczesnej gospodarce stanowią tak duży odsetek, że tylko umiejętność wskazywania nowych kierunków lub udoskonalanie bieżących jest w stanie odróżnić nas (jednostkę) od reszty. Ten aspekt może być realizowany głównie dzięki poszerzaniu światopoglądu, jaki jest możliwy do uzyskania właśnie za sprawą rozwoju interdyscyplinarnego.

W szybkiej ścieżce rozwoju chodzi też czasem o to, aby najzwyczajniej w świecie iść na skróty. Pewne drogi mogą być niezauważalne dla kogoś, kto ogranicza się tylko do swojej specjalizacji. Okazuje się zatem, że rozwiązaniem problemu może nie być jeszcze lepsze zrozumienie jednej dziedziny, a równoległe zrozumienie kilku z nich. W całym procesie pomocna jest nauka realizowania bez przeszkód wielu celów jednocześnie (ang. multitasking). Takie podejście może być też zasadne od strony komfortu psychicznego, bowiem zamiast męczyć się z jedną dziedziną – odświeżamy osobisty zapał przez lawirowanie między tematami, które nas najbardziej ciekawią.

Dzięki umiejętności wykorzystania kluczowego modelu rozwoju interdyscyplinarnego – wchodząc na szybką ścieżkę rozwoju – zaspokoić można nie tylko własną ciekawość świata ale również potrzebę odpowiedniej samorealizacji, a także zdobycia przewagi nad konkurentami. Wystarczy tylko wyjść poza nawias do czego też niniejszym wpisem serdecznie zachęcam.

Wpis stanowi powrót do publikowania na blogu. Zainspirowany napotkaniem na swojej drodze osoby, która odniosła już sukces rozpoczynając swoją drogę rozwojową w podobny sposób, jednak kilka dekad przede mną – utwierdzam się w przekonaniu, że prezentowana metoda jest nie tylko skuteczna ale także ponadczasowa. Dlatego też mam zamiar dalej dzielić się swoimi przemyśleniami ze wszystkimi, którzy będą mieli ochotę dowiedzieć się co mam do przekazania.