Informacja jest na wagę złota. Jeśli poznamy dobre praktyki (ang. best practice), dzięki którym ktoś inny odniósł sukces, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że nam również to pomoże. Każdy z nas jest oczywiście inny ale rozmawiając z odpowiednimi ludźmi i czytając odpowiednią literaturę czy prasę – jesteśmy w stanie wyłuskać dla siebie pewne ziarna informacji. Jak najlepiej to robić? O tym w poniższym wpisie.

Obserwując branżę rozwoju osobistego łatwo jest dojść do jednego wniosku. Aspirujący do statusu tych, którym się powiodło nie mają problemu z pytaniem się o składniki sukcesu. Chcą słuchać i nie boją się odmowy. Szukają w każdym możliwym miejscu okruchów informacji, które mogą przyczynić się w przyszłości do osiągnięcia przez nich upragnionego celu. Ciekawe jest to, że podobny proces zauważam wśród tradycyjnych managerów. Najlepsi z nich nawet sami między sobą usilnie wymieniają się informacjami w tych zakresach w których jeden jest lepszy od drugiego. W ten sposób wyciągają się wzajemnie ku górze, a reszta pozostaje z tyłu.

Zasada 1: poszukaj osób, które podążają w tym samym kierunku co Ty i zobacz jak możecie wymieniać się informacjami

Bez względu na to w jakiej branży czy dyscyplinie działamy – nie posiadając mentora ciężko będzie nam sięgnąć wzrokiem dalej, niż na granica naszych własnych możliwości. Osobiście mam w życiu kilku mentorów z którymi łączą mnie pewne wyjątkowe relacje, dzięki którym mogę czerpać garściami z ich doświadczenia. Pierwszym mentorem w sprawach życiowych jest oczywiście rodzony ojciec, dzięki któremu poznałem wartości pomocne w życiu (tak, rodzic też może nas dużo nauczyć). Idąc dalej osobą, która od niemal dekady pomaga mi rozwijać się w sprawach związanych z rynkami finansowymi jest starszy kolega, który przez lata stał się przyjacielem rodziny. Pomyśleć, że wszystko zaczęło się od wpuszczenia nastolatka do biura domu maklerskiego, by czerpał wiedzę i energię od innych fascynatów. Kolejną osobą jest przedsiębiorca, który z zamożnego klienta stał się osobą od której czerpałem przez długi czas fascynację do liczb i rozmyślań nad tym co motywuje człowieka. Tutaj również pomimo różnicy wieku udało nam się znaleźć wspólny język. Ostatnim mentorem jest osoba, która w ostatnich latach prowadzi mnie pod kątem treningowym. Połączenie wielu dyscyplin jednocześnie w kontekście mieszanych sztuk walki nie jest łatwe. Znaleźć osobę, która to wszystko ogarnia – bezcenne.

Zasada 2: poszukaj osób (najlepiej starszych), które już znalazły się tam, gdzie Ty sam w danej dyscyplinie chciałbyś znaleźć się w przyszłości

Niekiedy nie było nam dane poznać osób, które osiągnęły sukces w interesującej nas dziedzinie. Czasem nie ma ich wśród nas, a czasem nasze światy są od siebie zbyt odległe. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że ta osoba napisała książkę opisującą swoje doświadczenia. Możliwe także, że udzieliła ona fascynującego wywiadu, który jest dostępny za darmo w Internecie. Wyszukiwarki, portale społecznościowe i kanały strumieniowe – to właśnie tutaj powinieneś najpierw rozpocząć swoją pracę poszukiwawczą. Wpisz nazwisko interesującej Cię osoby i zobacz co już o niej napisano/nagrano. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie tylko dla Ciebie określona historia sukcesu okazała się być interesująca.

Zasada 3: wyszukuj informacji na temat osób, które osiągnęły sukces w interesującej Cię dziedzinie, a do których nie masz aktualnie dostępu

Mija już kolejny rok z wielu, który spędzam na rozmowach z osobami, które wyznają podobne zasady. Czerpię wiedzę od praktyków i mentorów, którzy zaszli dalej, niż ja. Spędzam godziny na wyszukiwaniu informacji i pobijaniu kilkudziesięciokrotnie średniej liczby przeczytanych przez Polaków książek w ciągu roku. Zbieram magazyny branżowe i zapoznaję się z tymi treściami, które interesują mnie najbardziej.1 Wszystko po to, by każdego roku utwierdzać się w przekonaniu, że ponownie odniosłem wymierny sukces i poszedłem o krok dalej w rozwoju osobistym. Wiem też, że jestem osobą, która w kontekście interdyscyplinarności zaszła dalej, niż znaczna część społeczeństwa. Te trzy proste zasady podążania za najlepszymi praktykami zapracowały dla mnie z nawiązką. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie tak samo!

 


1. Przez wiele lat czytałem regularnie od deski do deski każdy numer interesującego mnie magazynu. Takim przykładem był Forbes. Doszedłem jednak do wniosku, że najważniejsze są tylko te artykuły, które faktycznie swoim zakresem tematycznym mogą wnieść coś do mojego rozwoju. Teraz skupiam się już tylko na tych najważniejszych tematach, które interesują mnie najbardziej, a pozostały czas inwestuję w inne zagadnienia rozwojowe.

  • Marek Gumuła

    To właśnie sztuka obserwacja i uczenie się o d innych osób, często nawet z samego sposobu mówienia osób które odniosły sukces wiele może nauczyć. Kiedyś było tak, że już na starcie zarzucałem pewne cele zakładając, że mi się nie uda (nawet nie próbując). Później zwróciłem uwagę, ze osoby które odniosły sukces nawet nie zakładają, że im się nie uda; w ich słownictwie nie padają słowa: może się nie udać. Jest tylko dążenie do celu.

    • http://www.traderteam.pl eRJot.in

      Od tego momentu musiało upłynąć trochę czasu, gdyż patrząc na sposób Twojej wypowiedzi widać, że musiałeś już zrobić pewien progres. W przeciwnym razie nie umiałbyś dojść do podobnych wniosków, co tylko potwierdza tezy zawarte w powyższym wpisie – rozpoczynając od naszej wymiany informacji zarówno teraz na blogu, jak też o wiele częściej na Twitterze, gdzie komentujemy poszczególne sytuacje rynkowe, gospodarcze czy geopolityczne (związane ze współczesną ekonomią stosowaną w praktyce). Tak trzymać! :)