Możliwe, że przydarzyło Ci się, że odebrałeś telefon od znajomego lub kogoś z rodziny, a ten zaprosił Cię na spotkanie z osobą szkolącą się w finansach, która chciałaby dla treningu porozmawiać z Tobą o swojej pracy. Alternatywna wersja mogła wyglądać też tak, że zadzwonił do Ciebie doradca finansowy z polecenia znanej Tobie osoby, chcąc zaprosić Cię (ewentualnie wprosić się do Ciebie) na niezobowiązującą rozmowę o Twojej przyszłości finansowej i możliwościach jej zabezpieczenia.

Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe, nazywane inaczej unit-linkami, to w uproszczeniu poliso-lokaty/poliso-fundusze, które umożliwiają inwestującym pominięcie obowiązku uiszczania podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki). Podatek ten generowany jest przy okazji większości form zyskownego inwestowania swojego kapitału na rynkach finansowych, przy czym straty można odpisywać przez 5 kolejnych lat, każdorazowo po 50% wielkości straty (ew. pozostałej jej części). Dzięki zaszytej w produkt finansowy polisie, nie musimy martwić się o to, że od nadwyżki finansowej wynikającej z kupna czy sprzedaży jednostek funduszu przy UFK – na koniec roku – będziemy zmuszeni oddać 19% państwu.

Mówimy w tym przypadku o umowie regularnego oszczędzania zawartego często na 10, 20 czy więcej lat. W tym okresie zobowiązujemy się do regularnego (miesięcznego, kwartalnego lub rocznego) opłacania składek, które następnie inwestowane będą w naszym imieniu w odgórnie określony sposób. Dzisiaj bardzo często spotkać można oferty, które wewnątrz swojego parasola produktów inwestycyjnych posiadają dziesiątki, a nawet setki funduszy inwestycyjnych do wyboru. Najczęściej konwersja jednostek (zamiana między jednym funduszem a drugim) jest bezpłatna o ile realizowana jest ona wewnątrz oferowanego parasola, przy jednoczesnym zachowaniu maksymalnej ich liczby w danym roku.

Unit-linki są bardzo kontrowersyjnym tematem w świecie finansów. Jeżeli masz ku temu wątpliwości, to proponuję zajrzeć na pierwsze lepsze forum traktujące o tej tematyce. Często w dyskusjach zarzuca się, że poliso-lokaty są tworzone dla sprzedawcy i funduszu, a nie dla inwestora. Prawdą jest też, że generują one dosyć wysokie koszty dla inwestującego, jednak z drugiej strony zmuszają do regularnego odkładania na przyszłość, co w wielu przypadkach nie byłoby zwyczajnie możliwe. Bardzo łatwo jest bowiem wskazać wyższość samodzielnego odkładania, jednak mało kto bierze tutaj pod uwagę aspekt psychologiczny związany z faktycznym trzymaniem się z góry ustalonego planu.

Osobiście w roku 2008 zarządzałem strukturą doradców finansowych, zawiązując wiele umów na produkty tego typu. Sam też posiadam do dnia dzisiejszego polisę UFK. Nawet jeżeli samodzielnie zajmuję się alokacją kapitału na rynku finansowym nie oznacza to, że nie mogłem skorzystać z opcji dywersyfikacji,  mającej na celu jednoczesne skupienie się na horyzoncie długoterminowym, który w stosunku do aktywnej spekulacji znajduje się na drugim końcu bieguna możliwości. Zdaję sobie sprawę z kosztów działania w tej formie, jednak od samego początku potraktowaliśmy to w budżecie domowym, jako comiesięczny wydatek – rachunek, który podobnie jak w przypadku wody czy prądu, należy opłacić.

Nie jest to może najbardziej efektywne rozwiązanie na świecie. W końcu dla chcących taniego produktu pasywnego, praktycznie jedynym słusznym rozwiązaniem jest regularny zakup ETF’ów. Tutaj chodzi jednak o sposób w którym każdy, nawet bez podstawowej wiedzy ekonomicznej jest w stanie przy minimum wysiłku utworzyć sobie bufor bezpieczeństwa na przyszłość.

Uwaga: zawsze należy czytać OWU (Ogólne Warunki Umowy), gdyż zdarzają się przypadki, że produkt jest o wiele bardziej skomplikowany, niż zostało to przedstawione, a jego konstrukcja faktycznie ma służyć jedynie oferentowi.

  • lex

    Doświadczenia z polisami
    inwestycyjnymi połączonymi z ubezpieczeniami na życie dają do myślenia. W
    przypadku inwestorów, z którymi miałem okazję pracować – są to doświadczenia
    negatywne. W związku z tym chętnie pomogę przy rozwiązaniu problemów z polisami
    ubezpieczeniowymi (trwającymi i upadłymi), zapraszam do kontaktu:
    l.przybylowicz@kancelaria-lex.org, tel. 533-133-590.