Czy wiesz, że istnieje narzędzie, dzięki któremu możesz mieć dostęp do najwyższej jakości informacji, które są publikowane nie za pośrednictwem samego tekstu ale w formule: obraz + dźwięk + treść? W końcu to sposób przekazu, który o wiele lepiej zapamiętujemy, niż zwykły tekst czytany.

Książka to medium za pomocą którego osoba zbierająca latami doświadczenie w danej dziedzinie, może się w prosty komunikować z odbiorcami danego przekazu. Jeszcze do niedawna był to jeden z najlepszych sposobów przekazywania dużej dawki informacji w skondensowanej formie. Co prawda bywają osoby, którym książka służy tylko do rozrywki lub funkcjonuje, jako podstawka pod kubek z gorącym napojem – pewnie znasz wiele takich przypadków. Co ciekawe dokładnie taka sama zależność występuje w odniesieniu do nowego medium edukacyjnego o którym chcę Ci opowiedzieć. Medium, które praktycznie każdy dzisiaj dobrze zna, tylko pytaniem jest: od której strony?

YouTube to młody – bo zaledwie 9 letni – serwis internetowy na którym dziennie zamieszczanych jest prawie 100 000 filmów. Nawet jeżeli założymy, że większość z materiałów związana jest z rozrywką, to okaże się, że materiały z których można czerpać wysokiej jakości wiedzę są nieodłączną częścią omawianego serwisu. Żeby było ciekawiej, to materiały najwyższej jakości są oglądane miażdżąco mniejszą ilość razy w stosunku do materiałów mainstream’owych, których wartość merytoryczna jest często wątpliwa. Wystarczy spojrzeć na przykład porównawczy 30 sekundowego nagrania pt. „Mycie rąk na sucho” oraz 2-godzinnego zapisu z konferencji badawczej organizowanej przez PARP pt. „Przedsiębiorczość kobiet”, by zrozumieć co mam na myśli.

Obydwa materiały dodane zostały przeszło rok temu, przy czym pierwszy z nich obejrzany został aż 150 000 razy w stosunku do nagrania konferencji, która na moment sporządzania niniejszego wpisu miała zaledwie 102 wyświetlenia. Co ciekawe z premedytacją zrezygnowałem z doboru skrajnych przykładów, gdyż pomnożenie pierwszej liczby przez 100 i użycie takiego samego dzielnika do liczby drugiej nadal nie byłoby czymś niemożliwym do zaprezentowania jako przykład omawianej zależności. Ludzie mający wybierać między niewymagającą papką, a wartościowym przekazem zmuszającym do myślenia – niestety w większości przypadków wybiorą to pierwsze.

Podobną zależność można zaobserwować w odniesieniu do większości materiałów publikowanych na YT. Jest to znak sugerujący o nieumiejętnym wykorzystaniu narzędzi, jakie za darmo oferowane są praktycznie każdemu chętnemu. Osobiście używam YT głównie w celu poszukiwania filmów szkoleniowych, dokumentalnych oraz opisujących działania praktyczne związane z handlem na rynkach finansowych, obsługą programów, wystąpieniami publicznymi czy motywacją. Tego typu materiały bardzo często zawierają treści o wiele głębiej opracowane, aniżeli możliwe jest to za pomocą krótkiego artykułu w gazecie branżowej. Uzyskanie informacji na poboczne tematy odbywa się też o wiele szybciej, niż przez nabycie nowej książki i zabranie się za jej lekturę. Mimo wszystko nie jest to jednoznaczne z sugestią zarzucenia korzystania z potężnego medium, jakim są książki.

Podobnie sytuacja wygląda przy okazji wywiadów z ikonami, których mądrość może wnieść dużo pożytku do mojego warsztatu (success story w cenie). W końcu wywiad to taki sposób komunikacji w którym nie ma zbytnio czasu na zastanawianie się nad odpowiedzią, dlatego też często, by wypaść jak najlepiej rozmówca dzieli się z prowadzącym prawdziwymi smaczkami, czyli swoimi najlepszymi przemyśleniami. Dodatkowo wiele firm publikuje za darmo znaczną część swojej oferty właśnie z wykorzystaniem kanału na YouTube (sami w Trader Team rozpoczęliśmy ostatnio takie działanie: https://www.youtube.com/channel/UCZyvOLXco3hAOS7ou5_PMCQ).

Ważne jest aby pamiętać, że YT to także zagrożenie, gdyż praktycznie każdy może dodać swój materiał, a tylko nasz wewnętrzny filtr będzie ochroną przez treścią wątpliwej jakości. W tym kontekście kryje się jednak drugie dno, nieco bardziej pozytywne. Skoro każdy może dodać swój materiał, to możemy bardzo często poznać opinię osób, które myślą w sposób podobny do naszego, szczególnie jeżeli dopiero rozpoczynamy swoją przygodę w danej dziedzinie o której chcielibyśmy dowiedzieć się więcej na podstawie zamieszczonych materiałów.

Podobno jeden obraz wart jest tysiąca słów. Nie wiem ile warte są miliony godzin nagrań video, jednak mam pewność, że wiele z nich może dać Tobie wymierną korzyść. Wszystko zależy od tego, jak wykorzystasz nowoczesną platformę rozwoju, jaką jest YouTube.